No więc laba, czyli ostatnia prosta do Świąt!

Kopiąc w materiałach w Internecie (pod kątem zajęć) natrafiam na całą masę świetnych rzeczy. Np. te o zwyczajach świątecznych. Wkleję Wam i sobie (może kiedyś mi się jeszcze przydadzą) trzy rzeczy: to był świetny filmik o tym jak świętuje święta świat, to był rewelacyjny filmik o Crinbo, czyli świątecznych szaleństwie na Wyspach, a to o bardzo egzotycznych obchodach Bożego Narodzenia! A na zastępstwie z kulturoznawstwa zrobiłam lekcję o tym co tak naprawdę wydarzyło się w 24 grudnia roku 0000 i też jest to doskonale opracowane (tu i np. tu).

Czy wiecie, że w Japonii 25 grudnia to takie trochę Walentynki? Przy okazji dowiedziałam się też, że tradycją brytyjską jest chodzenie w świątecznych sweterkach i takie TEŻ dziś z Lilianą miałyśmy! Pogoda na razie nie świąteczna, ale cała ulica mieni się przydomowymi światełkami! Najlepsi są nowi sąsiedzi, którzy w październiku zostali rodzicami i za oknem powiesili sobie wspinającego Mikołaja… Ale nie takiego zwykłego pluszaka na drabince, jakiego ma wiele osób, lecz real size na migającej (dance-floor) drabince 😀 Roczne dziecko było by pewnie przerażone, lecz taki 3 miesięczny bobas, który czuje ekscytację rodziców, myślę, że jest nieźle zakręcony 🙂