To była ta kolorowa część jesieni, zanim wszystko zrobiło się szare

-Kasztanowy ludzik

Jak Wasz nastrój przed kolejnym lock down-em? Przecież już było dobrze!! Już wszystko zmierzało w dobrym kierunku!!! Dobrze, że jesień, to po prostu wyjmę kominy z szafy i w nich będziemy chodzić na spacery z psem… Mieszko miał mieć jutro rajd szlakiem partyzantów, ale przełożono na przyszłą sobotę. Bardzo dobrze! Gość ma gila, dziś kolejny dzień przesiedział w domu, niech mi do poniedziałku wydobrzeje. Ja mam górę prania, więc zaraz go przegonię sprzed telewizora i zabieram się za przerabianie. Tak mi rosło cały tydzień, jak dzieci coś chciały to wyciągały TO COŚ ze sterty i szybko tę sztukę prasowałam. Może powinny już to robić same, ale ja w gruncie rzeczy LUBIĘ prasować… Z sukcesów samodzielności Lilka nauczyła się natomiast robić sobie SAMA sałatki i jak ma ochotę to potrafi. I to NIE mówimy o owocowej!

Weekend szykuje się więc nam statecznie i izolacyjnie. Niżej fotka z netu: sprzedawca ryb z Wietnamu. Piękny i wyjątkowo odległy jest teraz ten egzotyczny świat!