
Ogarnianie przestrzeni to bazylion rozpracowanych teorii. NIE wszystkie NAM się spodobają. Mola książkowego trudno nam będzie przekonać do pozbycia się kolekcji, nauczyciela klas początkowych to zaprzestania zbierania „przydasi”, a osobę ogarniętą wizją recyklingu do wyrzucenia starych wieszaków (chociaż monolit wieszakowy wprowadza spory optyczny ład). Moim patentem jest przerzucanie ubrań. Dwa razy do roku. Chowam letnie, wyciągam zimowe. Chowam zimowe i wyciągam letnie. Na jesieni i na wiosnę. W październiku i w kwietniu. Zawsze zostają jeszcze jakieś niedobitki, jak długie letnie spodnie, albo spodnie trochę cieplejsze, ALE wpierw i tak wszystko wywalam by włożyć na półki ponownie. Bardzo to lubię. Czasem coś zostawiam, że a MOŻE SIĘ JESZCZE NADA, ale po pół roku składowania w kufrze, sentymenty są dużo mniejsze i na jesieni zawsze sporo wypada zimowych rzeczy, a na wiosnę letnich.
Przerzucone! Mam stertę do wywiezienia lub przekazania i ogólny pogląd na sytuację. Jeszcze jutro rano wywożą nam gabaryty i przeglądowi poddałam też pomieszczenia gospodarcze. Znalazłam np. fotelik samochodowy, który przekazałam sąsiadowi. Ma dwuletnie bliźniaki i DZIŚ urodził mu się kolejny syn. Zapytałam czy przygarnie ten nasz fotelik (tym bardziej, że TEN akurat był bardzo dobry), bo z okresu gdy dzieci jeździły w fotelikach PAMIĘTAM, że najgorsze było to przekładanie ich z auta to auta… Stan idealny, że w każdym aucie był komplet osiąga się na ogół dopiero na końcówce… Sąsiad fotelik wziął, więc koło śmietnika mam TYLKO stertę kabli, stary czajnik, zniszczone przez Bibs narzutki na kanapę i sporo kartonów ze styropianem…
Weekend! Dochodzę do wniosku, że nie znoszę wirtualnych wystaw, spektakli i wydarzeń. Zamierzam więc wszystkie bojkotować. Co to za przyjemność brania w czymś udział patrząc na ekranik? Planów więc brak… Za to LILKA pojechała dziś z koleżanką na sushi. Koleżanka nie chciała się dać wyciągnąć, ale Lilka ją namówiła, że będą sobie robić słodkie zdjęcia z pałeczkami 😀 Za to podsłuchałam odwożąc je na miejsce (wracają już same komunikacją lokalną) ICH rozmowę o egzaminach ośmioklasisty. Jaki przedmiot dodatkowy będą zdawać?? Bo będą tym rocznikiem, który będzie musiał coś wybrać. No i Lilka okazuje się, chce zdawać fizykę :0
