Wiecie, gdzie jest jedyna pustynia w Europie?

Kwestia z tą Pustynią Błędowską jest skomplikowana… Bo rzeczywiście epoki lat temu BYŁA pustynia, która powoli zaczęła sobie zarastać. I pewnie by zarosła gdyby nie to, że w XII wieku zaczęto tu wydobywać ołów i srebro i doprowadzono krajobraz z powrotem do punktu wyjścia. I na tym obszarze (sięgającym kiedyś 150 km) ponownie rozkwitła pustynia wraz z jej endemicznymi gatunkami!

<>

Niemniej jednak celem głównym wyprawy był Oświęcim. BO??? BO cała trójka jako lekturę otwierającą rok szkolny ma książkę z II wojną światową, BO nigdy tam nie byliśmy, BO od przyszłego roku egzaminy ośmioklasisty będą obowiązkowe również z historii i BO nigdy nie było nam po drodze. Założyłam (słusznie jak się okazało), że jest to TAKIE muzeum, które jest rozległe czasowo i jeszcze rozleglejsze emocjonalnie. I że nie da się tego zrobić będąc na weekend w Krakowie, czy co gorsza: Po drodze, jadąc np. do Energylandii. Nigdy tam nie byłam i KAŻDY z kim rozmawiałam przed wyjazdem TEŻ tam nie był. Pytano mnie więc czy nie boję się, że na którejś ścianie są kawałki skóry ludzkiej z tatuażami, albo, że Mieszko nie powinien wchodzić do sali, gdzie jest miś porzucony przez dziecko, które TAM zginęło, ale NIC takiego tam nie było. Były za to rzeczy MOCNIEJSZE i nie nastawione na ckliwe chwyty. Były fakty i było to naprawdę niewiarygodnie wciągające. I JESZCZE: jest tam tłum ludzi (i tak mało, bo zapytałam o to przewodniczkę, czy zawsze jest taki ruch i ona mi powiedziała, że jest bardzo mało, bo normalnie mają 9 tysięcy/dziennie, a teraz przez covid, tylko 2 tysiące/odwiedzających dziennie!). I teraz UWAGA: 70% to byli ludzie ZZA granicy. Z tego ponad połowa to młodzież i ludzie DO 25 roku życia. W grupach z Polski, jedyne nastolatki, to TE, których przyciągnęli rodzice. Hm… Jakoś chyba tak narodowo mamy, że jak zwiedzać to ma być miło? Zresztą nie krytykuję bo sama tak mam i ostatnio przyszło mi do głowy, że fajnie by było wyskoczyć do Aten we wrześniu na figi… A IM się chciało poświęcić weekend, żeby przyjechać i to zobaczyć coś tak odległego od sielskiej i wygodnej turystyki!

Przewodnicy są absolutnie fantastyczni. Nasza babka była wyjątkowa, ale mijała nas przewodniczka z grupą anglojęzyczną i TAMTA miała pod pachą zalaminowane zdjęcia pin-upowych dziewczyn. Bo były takie, który miały pochodzenie żydowskie i też wylądowały w obozie. Osobne są pawilony dla grup np. węgierskich (podejrzewam, że z ciekawiącymi ich faktami). Najbardziej szokująca? Sala z ludzkimi włosami, z ostatniej niewywiezionej partii. 7,5 tony, którą sprzedawano na liny okrętowe. Siwe, jasne, ciemne, warkoczyki i warkocze. I jeśli nie byliście, to powinniście TAM pojechać. TERAZ. Jesienią. Sporo chodzenia, sądzę, że w lecie, albo w zimie to będzie za trudne.

kontrola przy wejściu jak na lotniskach
każdy miał sprzęt nagłaśniający połączony z naszą przewodniczką. Mogliśmy chodzić, ale wszędzie ją słyszeliśmy
ta naklejka to nasza grupa. 10:40 język polski
  • Mieszko, pamiętasz najnowsze kłamstwo? Ile masz lat?
  • Siedem.
  • Nie. Nie chodzi o check-owanie się w hotelu… Chodzi o wejście do muzeum. Masz 12, Lilka ma 14, a Łucja 15.

Bo oficjalnie wchodzą tam dzieci od 14 roku życia. Na miejscu okazało się, że są też młodsze, więc problemu nie było. Mogę Wam jeszcze polecić nasz hotel, który jest naprzeciwko wejścia do muzeum, można u nich zostawić auto (całe miasto to system parkingowy) i jest jednym z najlepszych hoteli w jakim zdarzyło nam się nocować. Pyszne śniadania, fajne pokoje i czyste łazienki!

<><>

TO wszystko? A co z tą imprezą przez którą NIE można było przełożyć wyjazdu? Rzeczywiście: Oświęcim i dwa obozy to była niedziela, a w sobotę byliśmy na pustyni, ale RÓWNIEŻ na imprezie o nazwie Industriada! Odbywała się ona w kopalni srebra (której TEŻ nie znaliśmy) i wpiszcie sobie to wydarzenie do kalendarza. Pływaliśmy łodziami w kopalni i w różnych salach były dla nas przedstawienia. Koncerty, widowiska taneczne kopalnianych stworów i pokazy teatralne z epoki fin de siecle, do których nas wciągano: Hrabio, czy oni nadzadzą się na górników? Dlaczego dla NAS? Bo nasza grupa liczyła siedem osób. MY (4 osoby) i jeszcze jakaś 3 osobowa rodzina. I za każdym razem SHOW był tylko dla naszej grupki!!! Btw. Złoża srebra doprowadziły do powstania pustyni i tak nam się to spięło TEMATYCZNIE z pustynią!

  • Mamo, ILE zapłaciłaś za ten indywidualny pokaz dla nas??
  • 35 zeta od osoby Lilka…

Miałam aż wyrzuty sumienia, więc kupiliśmy sobie maseczki od babeczek, które je szyją ( i są w kolorach regionu) oraz wisiorek zrobiony ze starych górniczych zegarków (CUDNY!!!)

zjazd pod ziemię – kaski są!
show (koncert)
A to już wsiadamy do łodzi
kartka pochodzi z imprezy literackiej. Tego co stworzyli artyści podczas izolacji