–DES – b. dobry serial, ale trzeba ciągiem, bo to taki klimat, który wciąga, ale niechętnie się do niego wraca!
Dziś miałam zebranie w szkole. Wszystko dobrze, ale jestem podwójnie zmachana bo do domu dotarłam po 17…. Nie wiem jak ludzie dają radę dzień w dzień tyle godzin poza domem! Wszystko mam już z grubsza dopracowane. Wiem jak jechać rano, żeby ominąć korki przy szkołach, wiem jak wracać i gdzie parkować. Poranne spacery z Bibs są NA RAZIE przyjemnie pobudzające i nawet to, że muszę wstawać godzinę wcześniej, jak chcę ja solidnie wyspacerować wydaje mi się dobre. Na Islandii spadł pierwszy śnieg, w naszym kalendarzu widnieje natomiast Dzień Spadającego Liścia…
Była dziewczyna Mieszka została dziewczyną jego najlepszego kolegi i teraz wszędzie łażą razem (CAŁĄ TRÓJKĄ). Ala jest przecudowna, chętnie bym ją widziała jako synową i dziś ratowali ptaszka, który wypadł z gniazda. Młody jakby nie było do domu dotarł pięć godzin po zakończeniu lekcji…
Z niedzieli:

<><<>><>
- Mamo, ruszył w końcu nasz szkolny spotted.
- Super, Łucja. I o czym tam piszą?
- Głównie o tym kto jest Heather, a kto Carmen. I nikt nie wymienił mnie!!!
- A kto to Heather i Carmen?
- Heather to najładniejsza dziewczyna w szkole, a Carmen to najładniejsza ze smutną przeszłością.
- Aaaaa… Kto tam się produkuje?
- Głównie dziewczyny z siódmych klas.
- No to one się nie znają! 🙂
