Wakacje z… zamkami!

Są, wrócili! Dziadki zapewniły wnukom super wyprawę! Bo pojechali na wakacje do… zamku! Mamy w Polsce kilka zamków, w których można wynająć pokoje i do takiego wielkiego rycerskiego apartamentu zameldowali się dziadkowie z dziećmi. Śniadanie mieli w ogromnej rycerskiej sali (smarki nic nie jadły, tylko wybierały z baru śniadaniowego po BUŁCE, co było powodem konfliktów) a do praktycznie prywatnego użytku mieli rowerowe gokarty i zamkowe jezioro z łódkami. Zwiedzali INNE okoliczne zamki i kościółki (pasja dziadka), a ponieważ byli w okolicy najsłynniejszego pola bitewnego w Polsce, dotarli również na Grunwald!

Towarzystwo już przejęłam, dziadkowie niech odetchną, a ja mam tradycyjną GÓRĘ prania. Dziś i jutro mam całodniowe (8:30 – 17:30) zoomowe szkolenia, ale raz na jakiś czas mamy przerwę i wtedy będę się z dziećmi integrować. Duże jest napięcie końca wakacji, ale w końcu też wrzesień się chyba zacznie?

zamek i plaża
sala do śniadań i Grunwald
A to chyba z wizyty w jakimś skansenie? Albo to Gietrzwałd?