

Świętujemy dalej! Po turze koleżeńskiej i zakupowej, był czas na klasyczny torcik! Torcik zamówiłyśmy w zupełnie innym miejscu niż zawsze ->Łucja wybrała go sobie z katalogu i był wybitny!!! Czekoladowy z mascarpone i z owocami, które jakimś cudem nie oklapły i nie zmieniły smaku, choć odbierałyśmy go wczoraj. Cukiernia do której będziemy wracać 🙂
Ale do meritum. Łucja jest wspaniała. Jest odpowiedzialna i bardzo inteligentna. Ma poczucie humoru i nieustannie jest zakochana. Strasznie namieszał ten wirus, jeśli chodzi o relacje koleżeńskie, no ale wrzesień lada-moment i będzie nadrabiać. Myśli dużo o szkole średniej (chociaż to jeszcze rok) i o studiach. Jedno i drugie pewno będą się dynamicznie zmieniać, ale cieszę się, że chce się uczyć i planuje obie te rzeczy. Pochłania masę książek, widzi problemy i wydarzenia na świecie. To fajne, bo np. Lila jest dużo bardziej skoncentrowana na sobie i odbiera świat w mocno zawężonej formie. Mam również wrażenie, że ma trochę za duże poczucie misji. Ogarnąć rodzeństwo, pomóc mi, zbawić świat i zachowywać się stosownie do miejsca. Nic z tych rzeczy od niej nie wymagam i oto najczęściej ją strofuję. „ZOSTAW. To nie jest TWÓJ problem”. Jest doskonałym nawigatorem i ma wyjątkową orientację w nowych miejscach. Może to zasługa tego, że od sześciu lat jest moim samochodowym pilotem? Cóż, powinnam czasem zrzucić to na Lilkę, żeby ona odpoczęła. Nie boi się ubrać TAK, żeby wyglądać INACZEJ (dziś postanowiła nałożyć mrocznego t-shirto- sukienkę z Frankesteinem, na którą naciągnęła wczoraj babcię) i doskonale wie, czego chce. Podobnie jak Mieszko, musi mieć wpływ na każdy element swojej garderoby i swojego otoczenia. Tornistra, ścian, tortu, zeszytów czy spodni. Tym rozmachem życiowym, który jej implementuję (co być może NIE jest dobre), nieco odstaje od przyjaciółek i to jest powodem jakichś tam tarć. Ale tak uważam. Dream High. Im bardziej się rozpędzisz, tym dalej wylądujesz. Zawsze sięgaj po więcej!
- Łucja, czego najbardziej boisz się w starzeniu? Ja wiem, że Wy nie myślicie o starości, że jest to odległe, ale co Cię w niej przeraża?
- Hmmm… Chyba najbardziej brak sprawności. Bo nawet jeżeli będę fit, będę dbała o dietę i uprawiała jakiś sport, nie będę już tak sprawna jak teraz.
- A co z atrakcyjnością? Nie boisz się jej spadku?
- Nie. Przede wszystkim będę się wolno starzała. I zawsze znajdzie się jakiś staruszek, który się we mnie zakocha.





