
- Jutro, mamuś, będziemy u Was na obiedzie!
- Zgadza się.
- I tak dzwonię, bo w sklepie był Tydzień Czeski i coś kupiłam na niedzielny obiad… Pamiętasz, że zawsze narzekałaś w kuchni Czeskiej na knendle? Że są obrzydliwe. I tak w ramach kulinarnych podróży pomyślałam, że można to przypomnieć?
- Ale knedle chyba nie były takie straszne… Najgorsza była ta rozmoczona buła, którą dawali obok.
- No to właśnie tę bułę kupiłam. Mam w domu paprykę i mogę zrobić leczo do niej.
- Już robię gulasz.
- To super. To uwzględnij przy ziemniakach, żeby ich było mniej 🙂
Zaraz ruszamy do dziadków -> razem z nami wielki KNEDEL do przygotowania na parze oraz kolejna potrawa z kwiatów cukinii! Tym razem udusiłam kwiaty (żeńskie) z pomidorami i kaparami. Btw. z fetą lepsze niż z ricottą (tak jak myślałam)! Dzieci JUŻ też to cudo jadają, chociaż one TYLKO tę wersję smażoną w tempurze ryżowej 🙂
<<>>
Przy niedzieli, wrzucę Wam zdjęcie Białostockiego Kościoła św. Rocha. To perła modernistycznej architektury liczącą sobie 100 lat. Można wejść na wieżę skąd widać całe miasto (atrakcja bezpłatna), a cała świątynia miała być ucieleśnieniem gwiazdy zarannej symbolizującej polską niepodległość. Rzeczywiście tych gwiazd w fasadzie i wnętrzach sporo, przez co w pierwszej chwili myśleliśmy, że to… meczet. To RÓWNIEŻ unikat na skalę światową!


