Końca roku szkolnego refleksje

  • Tak nas, Łucza, przeczołgała trenerka, że pot wciekał mi do nosa. Obrzydliwe. Dawno się tak nie spociłam, jak dziś rano…
  • A mnie boli brzuch…
  • Dlaczego? W którym miejscu?? Od dawna?
  • Od brzuszków.
  • Dzidziu, to nie działa. Brzuszki tylko górne mięśnie ruszają. Tylko sobie kręgosłup załatwisz. Dobry masz brzuch. CO Ty znowu wymyśliłaś!?

Lato się zbliża i wszyscy zaczynam na siebie patrzeć krytycznie… Jutro KONIEC roku szkolnego, dzieci w jakiejś dziwnej formule odbiorą świadectwa i zaczną się wakacje! Gdybym miała jakoś ten rok podsumować to zapytałabym CO TO BYŁO??? Nauka, jak wiecie, szła nam średnio i mam takie poczucie niesprawiedliwości, bo te dzieci, które w ramach korków douczałam (i naprawdę są duuużo słabsze od moich) wypadły zdecydowanie lepiej niż zwykle. Czyli MOŻE gdybym ten czas poświęciła moim było by lepiej? Lilka przegapiła kangura (konkurs matematyczny), który w tym roku odbywał się on-line! Po prostu o nim zapomnieliśmy… Chociaż widząc jaki jest dym: że niewspółmiernie do lat poprzednich wysokie wyniki, myślę, że źle się nie stało! BO rezultaty pokazują, że testy robiły dzieci z rodzicami OBOK. Czyli oszukiwali!

Gdy oddawałam do szkoły sprzęt, pożyczony na czas pandemii, informatyk mi powiedział, że dwa miesiące to dużo i żeby się nie martwić tym co będzie od września. Bo rząd obserwuje rozwiązania z innych krajów i może coś wymyślą? Np. zajęcia wahadłowe, że część uczniów będzie chodziła pon-środa, a pozostali czwartek-piątek. Bardzo to pozytywne, że kombinują jak to rozwiązać, bo czuję, że trochę poległam w tym systemie i od września już chcę żeby chodzili do szkoły!

<><>

Polecę Wam dwie rzeczy. Pierwsza to Ninateka, o której już było, ale dziś rozpoczyna się tam kolejny cykl filmowy. Nowe filmy będą co czwartek i to takie specjalne niszowe kino wybrane razem z Gutek Film. Ja ostrzę się na dwa filmy japońskie (reż.Hirokazu Koreeda) oraz francuską Avę (to już dziś). Filmy są bezpłatne, chociaż do obejrzenia chyba wyłącznie na terytorium Polski. Drugie to niesamowita strona o historii. Mnie interesuje tam dział o średniowieczu, na który zaglądam właściwie codziennie. Wkleję Wam obrazek. „Diabeł zabiera duszę umierającej kobiety. Francuski kodeks z XIV wieku. Prosto do piekła, bo przecież co do zasady kobiety nie trafiały do nieba!” 🙂