Prekursorzy

Chwilowo laba w lekcjach. Jutro ruszają egzaminy klas ósmych, więc za wiele się nie dzieje. Przechlapane mają Ci ośmioklasiści… I na dodatek nowa matura, o której tegoroczni maturzyści mówią, że jest NIE do zdania obejmie po RAZ pierwszy właśnie tegorocznych ośmioklasistów. Duże uff, że Łucja NIE poszła do szkoły wcześniej!

Nowy tydzień. W czwartek dzieci mają pianino. Będą miały w tym roku szkolnym jeszcze dwie lekcje. Zajęcia były przerwane w marcu, ja miałam na koncie GOK-u nadpłatę na te, które się NIE odbyły i placówka w ten sposób chce to wyrównać. Bardzo dobrze! W planach fryzjer (ze mną), a w przyszłym tygodniu może z Lilką. Dziś byłam na rowerowej przejażdżce z Mieszkiem i jego kolegą. Pojechaliśmy do stony na lody, a potem na plac zabaw. Ach, no i w nocy pojawił się Klarens. Wystawiłam kubełek po serniku (takim wymieszanym ze śmietanką, cukrem pudrem i odrobiną likieru cytrynowego) i słyszę, że się ktoś tłucze. Myślałam, że to jeże, bo one wchodzą to tego kubełka jak chomiki i nim idą, a to był KLARENS! Kocura nie było dwa tygodnie, ale wygląda dobrze. Już myślałam, że go jakiś lis zjadł, bo rudzielców u nas sporo, ale oto mój kot wrócił. Oczy mu się błyszczą, futerko bez wielkich ran, lecz postanowił (ZNOWU) zostać dzikim kotem i NIE dał mi się nawet pogłaskać. Cóż, jak go obiją, to tradycyjnie zmieni zdanie.

Wkleję Wam ogórkowego sucharka. Co jedliście na śniadanie? U nas były grzanki, ale tylko dlatego, że nie ma żadnych chrupek i musli. „A wiecie, że twórcą tej potrawy był szwajcarski lekarz żyjący na przełomie XIX i XX wieku? Szwajcar Maximilian Oskar Bircher-Benner po ukończeniu studiów medycznych w Zurychu otworzył własną klinikę, gdzie wprowadził bardzo nowatorskie jak na owe czasy metody terapii chorych. Bircher-Benner opracował dietę o znacznym udziale surowych warzyw i owoców. Jego pacjenci musieli uczestniczyć w treningach fizycznych, pracach ogrodniczych i kłaść się spać o 21. Był prawdziwym prekursorem zdrowego stylu życia” 🙂

<><>

I serduszko. To kolorowe zrobił syn znajomego ze swoją mamą. I zaczęliśmy towarzyską wymianę klockowych serc. Ja mam inne. Moje dostałam od Mieszka. Mieszko zrobił dla Lili na urodziny, a potem mi na Dzień Matki. Ma też przygotowane dla Łucji, na JEJ urodziny 😉