hejka

Mam w ogródku jeża. Przed domem są od dawna – schodzą tam całe stada. Gdy otwieram drzwi i wołam wieczorem: Klarens! to do mnie biegną 🙂 Klarens też się czasem pojawia, choć rzadziej niż jeże… No, ale mam też JEDNEGO z tyłu domu!!! I jest to problem, bo ogródek jest z każdej strony ogrodzony i nie wiem jak się dostał. Tzn. zakładam, że przyszedł z osiedla, które mam z tyłu i ono jest wyżej i on po prostu spadł. Jakby nie było NIE ma szans by z tego M4 się wydostał. Jest tu skazany na samotność i ograniczoną przestrzeń. Powinnam go więc złapać (do wiaderka dam radę, bo on zastyga, kiedy je), ale jeśli to ONA? A jeśli ma gdzieś w ogródku młode? Dziś szukałam jego legowiska, ale znalazłam tylko kilka psich kup, więc cdn.

<><>

Uziemnione w ciągu lekcyjnym dziewczyny wyrwały się na spotkania. Łucja ze swoją ekipą, a Lilka ze swoją. Panna młodsza ma takie dylematy, że NIE wie z kim pójdzie na bal ośmioklasisty (przypomnę, że jest w szóstej klasie)… Coś mi się zdaje, że ZANIM zdobędziemy tego Nobla, to czeka NAS sporo różnych dylematów…

btw. te piegi to filtr na snapie
  • Wiesz mamo, nikt w klasie, nie wie, że prowadzę podwójne życie?
  • Nerda i blondynki?
  • Nie. Że spotykam się z dwiema różnymi ekipami.
  • Niesamowite. To może porobimy lekcje??