No więc mamy pierwszy wakacyjny hit! Bo denerwujące jest to, że niczym w latach ’80 od pół roku słuchamy tych samych kawałków i że wszyscy wykonawcy z premierami czekają aż wszystko się odblokuje. Bez klubów, dyskotek i tańczących ludzi nie ma przeboju, bez koncertów nie ma sprzedaży, więc pewnie kręcą i wkładają do szuflady… Pochowane są tam nowe wersje Despacito i Jonas Brothers. Ale pod koniec maja coś tam drgnęło i jest pierwszy kawałek! To ciekawe, bo jak się to ogląda, to pierwsze skojarzenie jakie mamy to PYTANIE: czy ONI nie boją się tak dotykać? Straszne jak nas wypaczył wirus.
Dziś byłyśmy z Lilką u fryzjera. Panna ma włosy ścięte, choć za MAŁO. Niezmiennie jest ten sam problem, że fryzjerka dochodzi do wniosku, że TAKIE piękne te włosy i żal ścinać… Obok niej siedział na fotelu jeden telewizyjny celebryta. Gość jest mega-zabawny, cały czas żartował i wszyscy mieliśmy tam świetny humor. Opowiadał np. jak znajoma odprowadzała córkę do przedszkola. I były już spóźnione, więc biegły. Wpadły, a tam mierzenie temperatury. No i 38. I ta znajoma powiedziła: Niemożliwe. Zaczekajmy kilka minut, ochłoniemy i zmierzymy znowu. A na koniec odgarnął włosy i zażartował, że wcale nie wygląda na 70 lat, tylko na te 80, które ma. Humor jest czymś fantastycznym. Mamy takie mroczne czasy, a tymi żartami gość naładował nas na cały dzień!
A teraz panna pojechała na nocowankę do koleżanki. Jadą pociągiem do jej cioci i noc mają spędzić w kocach rozłożonych na trampolinie… Liliana jest jak Sheldon z Big Bang Theory i wczoraj do północy przygotowywała plan JEŚLI. Jak mają kupić bilet, co powiedzieć, a co jeśli Maja nie weźmie legitymacji, a co jeśli któraś z nich zostanie na peronie, itd… Tworzyła sobie więc w głowie (zadręczając przy okazji mnie) graficzki: jeśli stanie się tak, to ona zrobi to, a potem to. Koleżanka cały ten plan jej zburzyła proponując by pojechały do jej cioci na dwa dni, ale Lilka nie miała tego rozplanowanego, więc koniec końców WRACA jutro 😀












