-Czytacie historię o Zarazku? To wspólny projekt Łukasza Orbitowskiego i Szczepana Twardocha. Piszą ją na przemian. Książka tworzona w czasach zarazy 🙂 TU link
- Mamo, coś bym zjadła.
- Tak śpieszyliście się do domu, a ja nic nie mam, Łucja! Na obiad mogą być placki ziemniaczane albo naleśniki. Do sklepu NIE jadę.
- Tak.
- Co tak? Oba? Na raz, czy któreś pierwsze?
- Tak- naleśniki. A mamy coś do nich?
- Są banany, ananas, mogę utrzeć dwa ostatnie jabłka… Jest jeszcze masło orzechowe?
- Nie ma.
- To mogę rozpuścić miód.
I znowu lekcje. Zrobiliśmy grafik spacerów z Bibi, żeby każdy się przewietrzał. Rano byłam ja z Mieszkiem, teraz idzie sama Łucja, a koło 18-stej pójdę z Lilką. A teraz piszemy z Lilką cechy powieści detektywistycznej I tak, w tej twórczej nudzie, panna włączyła sobie filtry na snapie i nas uwiecznia. Proszę, jakie ładne jesteśmy! Muszę sobie taki brokatowy beret sprawić 😉

