- A Pani Doktor bez maseczki?
- Nic nam nie dali! Nic nie ma!
- Bo ludzie w ogródkach noszą 🙂
- No właśnie! Wszystko w porządku?
- Tak. Pomyślałam, że zrobię DZIŚ to szczepienie, bo kto to wie co będzie za dwa tygodnie?
- Dokładnie… Wam to może cały plan odczulania rozwalić.
- No właśnie. A jeszcze niech zamkną szpital, to w ogóle będzie.
- Tak może być.
Miałam dziś odczulanie. Teoretycznie mam je zrobić co 4 do 6 tygodni i dziś jest tydzień czwarty. Mogłabym przełożyć, ale któż to wie, co będzie za dwa tygodnie? A tak mam sześć tygodni luzu do kolejnego szczepienia. Więc nawet jeśli mi zamkną szpital – co mogą zrobić, bo to akurat największy w okolicy, może do tego czasu się wszystko zakończy? Btw. szpital, w którym byłam z Lilką tydzień temu u dermatologa już jest na liście tych co będą zakaźnymi.
<><>
To raz. Dwa, idzie wiosna! Gdy wychodzę rano z Bibką, euforia sięga zenitu!!! To jej PIERWSZA wiosna i cały spacer mija w podskokach. Kręci się ogon, pupa i łapy. Przednie i tylne. I każdy element w inną stronę. Pies-fala :DD W Zoo rodzą się zwierzęta, a w głuszy leśnej też będzie to rok baby-boomu. Parki Narodowe (niektóre) pozamykane, przyroda łapie oddech!
Wrzucę Wam piosenkę. Finał II sezonu Przyjaciółki mi się NIE podobał. Denerwowało mnie toksyczne zapętlenie, które blokuje bohaterki. Fatalizm i pasywność… Ale to dobry serial i czekam na kolejne sezony. Oszukałam się tej piosenki niżej długo… Gdy wrzucałam soundtrack to wysypywało mi tylko te melodyjne fragmenty, które przewijają się przez cały film. Ta piosenka pojawia się natomiast 2 x w scenach miłosnych. Np. w s02e06 w miłosnym szale Lily i Nino. To piosenka o miłości. O zatraceniu, o włosach rozsypanych na poduszce, o słońcu, które przebija się do sypialni, o godzinie, za którą możemy oddać wszystko, bo jest wszystkim. Gino Paoli – Vivere Ancora. Żyj więcej? Żyj mocniej?
