Mocny był ten piątek trzynastego. Znajomy powiedział: każde pokolenie ma swój stan wojenny. Nawet dzień się zgadza, tylko, że w tym ’81 to była niedziela… Zamknięte centra handlowe, bary, restauracje i kościoły. Oraz granice. Do odwołania. U nas na małych sklepach pojawiły się kartki: W sklepie maksymalnie może przebywać 4 osoby, a lada moment tak pewnie będzie wszędzie. Dostaliśmy info, że kwarantanna dla szkół może się przeciągnąć i dzieci MUSZĄ odrabiać zadane lekcje. Panny już zrobiły prezentacje, a Łucja jest w trakcie pisania rozprawki o egoizmie.
Relaksacyjnie, MY spędziliśmy ten dzień na spacerze. Polecam!!!. Znaleźć miejsce z dala od ludzi, dojechać tam hermetycznym samochodem i pójść na długi spacer. Oczyścić się, dotlenić i zrelaksować!
O PSIE, KTÓRY ZOBACZYŁ MORZE
(tak naprawdę była to rzeka, ale ON tego nie wiedział)






















