Masz węgiel z palemki?

zapytała mnie Lilka i ja zbaraniałam.”Jakiej palemki? Coś potrzebujesz na plastykę?” Lecz okazało się, że ona tak chciała zagaić o środzie popielcowej 😀

W szkole wprowadzono całkowity zakaz telefonów komórkowych. Dobrze! Wszystkie szkoły wokół sobie z tym poradziły, a u nas był problem. Tzn. wiadomo, że dzieciaki zakaz łamią, Łucja ma znajomych w innych szkołach i standardem są zdjęcia i relacje kręcone w łazienkach albo na przerwach. Dostaliśmy jako rodzice info meilem i nadszedł PIERWSZY poniedziałek… Lilka:

  • Mamo, wiesz jak strasznie creepy w szkole zrobiło się bez telefonów?!? Dziś widziałam jedną dziewczynkę, która na przerwie grała w jojo. JOJO!!!
  • Nieźle.
  • A wszyscy inni grają w UNO.
  • To taka gra w karty z Mac-a?
  • Nie musi być z Mac-a.

Wtorek, relacja Łucji:

  • Ponieważ nie ma telefonów to wszyscy grają w UNO. Ale dziś graliśmy, tylko się nie denerwuj, bo to TYLKO taka nazwa, w „Dziwkę”.
  • A jak w to się gra?
  • No jest policjant i dziwka, a pozostali są zwykłymi graczami. I jak dziwka mrugnie do kogoś, to ta osoba mówi: Wyr-chała mnie dziwka. Chyba, że policjant ją przyłapie i wtedy dziwka przegrywa.
  • Podobną grę znałam. To się nazywało policjanci i złodzieje.
  • A jutro Jędrek będzie nas uczył grać w pokera. Jak dobrze pójdzie to do końca roku cała szkoła już będzie grała.

🙂 I weź tu nad tym zapanuj!

<><>

Bibek sępiący. Tym razem Miaustra je, a pies próbuje się załapać na wylizywanie miski: