


Czy wiecie, że do całkiem sporej ilości muzeum i placówek kulturalnych można wejść z psem? Znaleźliśmy więc takie, gdzie można, i gdzie JESZCZE nie byliśmy! Tak, żeby ta nasza psia nastolatka zostając w domu nie miała większego niż doła niż już MA!
Neony wymyślono pod koniec XIX wieku, a ich moment chwały był w 1910. Wtedy to, na wystawie motoryzacyjnej zaprezentowano pierwszy neon. Chwyciło momentalnie! A podobały się tak bardzo, że przed sklepami i barami, które sobie takie cudo sprawiły, gromadzili się ludzie. W Polsce pierwsze pojawiły się w latach ’20 i chociaż szybko dochodziły to większość została zniszczona podczas wojny. Może i dobrze, bo te najbardziej kultowe związane są z PRL-em. Nowe władze chciały przedstawiać Polskę jako kraj nowoczesny i na konferencjach w Czechach i Moskwie w 1955 ustalono, że sztuka neonowa to doskonały środek socjalistycznego przekazu, tworzący wrażenie splendoru i dobrobytu!
W okresie przemian neony niszczono i utylizowano, na szczęście znowu wracają do łask, a Łucja to nawet chce mieć neon w pokoju 🙂 Zdjęcia ze środka, są byle jakie, bo niestety nie można używać aparatów…. Można za to pstrykać fotki komórką, co też robiliśmy!
Ach, no i na pewno ciekawi Was jak BIBEK odebrał pierwszą wizytę w MUZEUM? Była lekko przerażona 🙂 Pani nas uprzedziła, że na niektórych neonach może być przebicie i jak pies dotknie mokrym nosem to może go zaszczypać, ale nawet w tych emocjach nie próbowała.. 😀











