-„Spacer po linie” – b. fajny film! Miałam go w schowku, ale jakoś tak nie kusiło. Historia o muzyku? Kim był Johny Cash? No, ale wyświetliło się, że to ostatnia szansa i zaryzykowałam. Doskonale mi zresztą się uzupełnił z dokumentem o Elvisie, który ostatnio oglądałam… Film CUDOWNY! Z morałem, że w życiu należy robić to co kochamy!
Dzieci pojechały (jednak) na drugi tydzień zimowej laby do taty, czyli ja dostałam w bonusie kilka dni wolnego… W wir porządków rzucić się nie rzucę, bo dziś akurat czyszczą nam rury i NIE mam cały dzień wody. Posiedziałam więc chwilę w necie szukając co tu zrobić z kolejną porcją laby? Wypada nam ona na majówkę! Właściwie… to jest też tydzień wolnego w kwietniu, kiedy ósme klasy będą mieć egzaminy. Żadnych decyzji jeszcze nie podjęłam, ale pierwsza bardzo ogólna idea już jest! Znalazłam również nieźle zapowiadające się webinary i zapisałam siebie i Łucję (na różne). Wieczorem idę pobiegać z nowym klubem biegowym (są trochę daleko, ale treningi są na bieżni i są za friko), a TERAZ rozmrażam ostanie grzyby z zamrażarki!
Zadzwoniłam tylko do Lutki, co tam u niej słychać i usłyszałam:
- Mieszko mi poinstalował jakieś gry na telefonie i ciągle wyświetlają mi się dziwne komunikaty. Dziś rano przeczytałam: Co słychać u Ciebie, kosmiczny odkrywco?
Tak, więc, do czynu, Kosmiczni Odkrywcy! 😀
