Grzyb w grzybie i z grzybem!

Jeśli śledzicie czasem ludzi zajmujących się kulinariami, z pewnością wyłapaliście newsa, że 2020 ma być rokiem GRZYBÓW. Szał na grzyby jest tak wielki, że szefowie knajp z gwiazdami Michelina, najchętniej pozmieniali by menu od góry do dołu na takie, gdzie w każdej potrawie jakiś GRZYB jest. NAM jest łatwo. Grzyby w polskiej kuchni występują licznie, więc chociaż z zaciekawieniem patrzymy na egzotyczne, to i tak sporo ich już jemy. Wczoraj np. kupiłam bocznika. I miałam w szafce olej truflowy, który był za mocny smakowo dla mnie. A tu się okazało, że jak usmażyłam tego boczniaka na tym oleju to osiągnęłam mix doskonały! [innowacja!] Wyżej macie mix zapiekankowy na kolację (przed położeniem sera). Jest rzędami, żeby potem się nie pomylić, gdy ser wszystko ujednolici. Pierwsze są z parówką (Mieszko), drugie to kiełki i bazylia (Łucja), trzecie to parówka, pieczarki, kiełki i bazylia (Lila) oraz pieczarki, kiełki i bazylia (ja)!

Bibek ma się lepiej. Zaczęła nawet jeść, bo nie nie jadła i chyba brudzi mniej. Pozmieniałam po raz kolejny koce porozkładane po domu (tak wiem, że istnieją specjalne majtki, ale ona nie chciała ich nosić, a zresztą na okrągło się myła) i tak myślę, że kolejna zmiana będzie już ostatnia. Ostrożność zachowujemy cały czas, na sobotnie bieganie jeszcze ze mną nie pojedzie, ale cieszy mnie, że to się już kończy!

<>

  • Mamo, zrobiłyśmy strasznie głupią rzecz. Z Patrycją.
  • Jak głupią?
  • Napisałyśmy Walentynkę do Eryka i podpisałyśmy ją Wiktoria.
  • Ale to przecież robiłaś z Patrycją?
  • No tak. Tak dla beki. I wrzuciłyśmy do skrzynki z Walentynkami.
  • Trudno. Ona przecież się kocha w Eryku?
  • No ale, to straszne świństwo! Więc postanowiłyśmy to wyjąć ze skrzynki i poszłyśmy do osoby, która obsługuje tę skrzynkę. I to Maja z c, a ona jest zakochana w Eryku.
  • Też?
  • I ona w sumie jest najbliżej Eryka i ona i TAK wszystkie Walentynki do Eryka wywalała.

Hrabia Valmont nie miał pojęcia o intrygach 😉