Najbardziej kluczową informacją jaką wyniosłam z wczorajszych zebrań była ilość DNI WOLNYCH w nadchodzącym roku szkolnym… O kwietniu już słyszałam wcześniej. Prawie 2 tygodnie laby przez egzaminy gimnazjalne tuż obok Wielkanocy!!?!. Lecz jest lepszy nius… Zakończenie roku szkolnego jest 21 czerwca, a ponieważ to piątek po Bożym Ciele, to nauczyciele optują za tym, żeby zrobić je 19 czerwca!!! Do zagospodarowania będzie 2 i pół miesiąca wakacji! W tej sytuacji kolonie wydają się absolutnie obowiązkowe! Wałkowaliśmy też tematy zielonych szkół, składek i eventów klasowych. Bardzo fajnie, że w obu klasach dziewczyn rodzice zgodnie uznali, że koniec z prezentami z okazji różnych świąt, a w to miejsce wprowadzamy wycieczki. Łucja dziś ma pierwszą (z okazji Dnia Chłopaka) do pizzerii 🙂 Będą tam mieć warsztaty robienia pizzy. Super!
<><>
Dziś taki trochę biegowy dzień, bo jutro rano wyjeżdżam. Dzieci jadą do taty, a ja jadę do dziadków. Niektórzy być może pamiętają, że dziadki mieszkają na dwa domy. Jeden to ten ponad 200 km od nas, w którym i ja przez bardzo krótką chwilę mieszkałam, a drugi jest duuużo bliżej, bo 30 km od nas. Po prostu, pięć lat temu Lutka przeszła na emeryturę i po kilku miesiącach podjęła decyzję, że muszą się przeprowadzić. Bo my mamy swoje życie, bo w sumie to nie mieszkali tam od zawsze, a będąc bliżej będą mogli nam pomagać. I plan wdrożyła. I od ponad czterech lat tak mieszkają na dwa domy. Naszło to na rewolucję w moim małżeńskim życiu i chociaż oni długo o niczym nie wiedzieli, to ta świadomość że są bliżej dała mi duże oparcie.
I nareszcie wygląda na to, że wyprowadzają się stamtąd na dobre. Mają kupca i mają 3 tygodnie na opróżnienie domu. To bardzo dobra wiadomość, bo takie mieszkanie na dwa domy jest naprawdę męczące. Dziadek wolał być tam, babcia wolała być tutaj, więc kursowała w tę i z powrotem i zawsze kiedy mi coś wypadało to akurat jej nie było. Np. wczoraj wyszłam z domu przed 17-stą na te zebrania, a byłam w domu o 19:30. Liliana wróciła ze szkoły o 17-stej (II zmiana) i nie miałam jej ani jak dać obiadu (zrobiłam pizzę i musiała sobie ją wyjąć z piekarnika), ani jak przypilnować towarzystwa przy lekcjach.
<>
Wracam w niedzielę, lap-a nie zabieram 🙂 Ale wrzucę Wam sportowego Mieszeczka!

