Dzieci niczemu się nie dziwią, bo zbiór ich doświaczeń jest zbyt mały

 – Czarna Lista, Marynina. Nowy, biblioteczny, audiobook

Pojechałam dziś do dużego sklepu na K, po kocią karmę. Pojechałam też po spłuczkę o dochodzę do wniosku, że sobotnie zakupy przed wolną niedzielą to zły pomysł. Ale karma mi była potrzebna… Są dwa miejsca, gdzie ją kupuję i jedno jest właśnie tam. Kupiłam też jedno mleko i patyczki do uszu jakiejś dziwnej marki. I zawsze dochodzę do wniosku, że tam bardzo specyficzna klientela, która na dodatek nie przyjeżdża tam po kocie żarcie.

Stoję do kasy, za mną jakaś para, on z pornowąsem, a ona przejęta czy dobrze wszystko wybrała, gdy kasjerka zapaliła światło, że kasa zamknięta. Ale oto podszedł młody (28?), gruby i jakiś taki dziwny gość i pyta: Czy mnie jeszcze pani, za piwka, skasuje? I postawił na taśmę.

Ona przechyliła głowę i mówi do mnie:

  • Strasznie chleją. Nie mogę na to patrzeć.

Chwilę myślałam, co tu empatycznie odpowiedzieć i mówię:

  • Ale co można zrobić?
  • Ja się ostatnio dziwiłam, co taka młoda ze Strasburgerem robi? Ale on przynajmniej ma w sobie coś z faceta – chwilę spausowała i dodała- To ostatni prawdziwy mężczyzna.

🙂

<><>

Jesień, szaruga. Nastrój bardzo dobry. Ogólnie im bardziej wieje, tym w domu przyjemniej 😀

Jaki cudowny [szykarny]dzień 🙂