- Jaką czujesz teraz emocję? – zapytała Liliana
- Bardzo dobre pytanie! Wzruszenie.
- Co spowodowało tę emocję?
- Morze. Piasek. Wy… A Ty? Jak Ty się teraz czujesz?
- Jak dziewczyna Lorda Kruszwila.
??? 🙂 A potem stoisz i podskakujesz w tych falach, zbierając wodne plaski na twarz i zastanawiasz się PO co Ci to było? 🙂
A więc morze, a więc Ustka. Bardzo mi się tam podobało jak byłam dwa tygodnie temu i chciałam zabrać tam dzieci. Wszystko miałam rozgryzione, Ustka jest uzdrowiskiem, więc bomba ze słońca i jodu miała być spotęgowana. Znowu płynęłam piracką Sabą, znowu leżałam na idyllicznej plaży, znowu przechodziłam przez ruchomy most i ZNOWU karmiłam rybitwy. Lilka powiedziała, że to takie Gyzie i twierdzi, że się dogadali 🙂 Pogoda dopisała. Jednego dnia mocno wiało, więc zabraliśmy na plażę PARAWAN, który mieliśmy na wyposażeniu kwatery. Na plaży okazało się, że jaka kwatera, taki parawan i TEN dość mocno się rozpada, ale sprzęt na wiatr MIELIŚMY! 🙂 Rewelacyjnie nad morzem jest rozwiązane żywienie. Są i te obiady domowe w cenie zestawu z happy meala (i ONI to jedli) i budki, gdzie można kupić nuggetsy i nawet ta zakręcona frytka okazała się być zjadalna. Jadły też ryby, choć najbardziej spasowała im, średnio smaczna wg mnie, miruna. Było wspaniale, wyjazd był krótki, ale to jest miejsce gdzie zawsze możemy na te 3 wyskoczyć i nie będziemy się tam nudzili 🙂



Siatką były wyławiane (i wypuszczane później!) meduzy.



No dobra, legenda z syrenką jest średnia. Tzn. legenda jest ładna, ale ten mit, żeby ją złapać za pierś na szczęście to taki sobie. Wszyscy ci mali chłopcy są sadzani na kolanach syrenki i krzyczy się na nich: Złap za cycka! A wszystkie te stare chłopy i żonaci satyrzy strzelają sobie fotkę kiedy stają za syrenką i łapią ją za OBIE. I siedzi taka bidna ta syrenka, cała z mosiądzu, tylko ten biust od tego łapania świeci się tak, że aż puszcza zajączki… Ale złapał i Mieszko! (chociaż nie za tę co powinien 😉





Nad morzem kłódki miłości się przyczepia do drutów na falochronie.


Nos z muszelki i LOKI!

Piaskowy pirat:

Łucja jest NIE do wyjęcia z wody w każdej temperaturze…


TAKI mieliśmy! 🙂 „Plażowiczu, zmieniaj pozycje podczas opalania!” 😀



I jeszcze widoczek. W Ustce są specjalne tarasy widokowe do oglądania zachodów słońca. Gdy przychodzi TA pora, jest tam naprawdę tłoczno! Fotka BEZ zachodu, ale właśnie z takiej niezwykłej miejscówki:













































