– Newsweek
Tak sobie myślę, że tegorocznym hitem wakacyjnych destynacji jest znowu północ. Owszem, spora grupa pojechała z początkiem lata do Bułgarii, kilkoro miłośników nietypowych miejsc urlopowych eksplorowało Macedonię albo Czarnogórę, ale najwięcej znanych mi osób uciekało OD SŁOŃCA. Norweskie fiordy, Dania (Borhnolm 😉 albo Szwecja. Mój trener pojechał do Normandii, na północy Francji. Wrócił zachwycony. Owszem dużo snobów i strasznie drogo, ale kupowali w Kerfurze mrożone pizze po 3 Euro i dali radę (urocze 🙂
Natomiast jedna moja znajoma pojechała na Islandię. I katuje nas takimi pięknymi zdjęciami (z trekkingu, miast portowych albo kąpieli jej, ślubnego i ich synka Kaspiana) że to to jest aż niesprawiedliwe. Kilka Wam wkleję, możecie też skoczyć na jej stronę: http://www.packyourbags.org . To jest niesamowita osoba, która postanowiła przebudować swoje życie, postawić wszystko na jedną kartę i udało się jej! 🙂







<>
Btw. system w kwestii wakacyjnych kierunków rozwalił mój drugi trener. Pojechał na ten Hel, nudził się oglądając Watahę, a tu bach – WTEM poleciał do Bollywood. Nie do Indii, ALE do BOLLYWOOD. Tzn. to w Indiach, ale chodzi o CEL. Nie wiem co on robi w tej największej wytwórni filmowej świata, może dlatego zapuścił brodę, ale jeśli wkręci się do Indyjskiego filmu, to mu przypomnę, że kodeki do Hbo ma ode mnie i JA TEŻ chcę te miliony zarabiać!!! 😀
