
Projekt dom leży. Od dawna. Budżet lichy, więc tylko tak notuję co jest do zrobienia. Wczoraj kładłam spać Mieszka i patrzę, że właściwie cały wypełnia łóżko i czas na przeprowadzkę do większego. Lila przeprowadziła się do większego, gdy miała 4 lata, a on ma osiem i jest od niej większy (w sensie od niej, gdy była ośmiolatką). Może na styczniowe urodziny będzie więc NOWE łóżko? Gruntownie porządkuję ogródek, ale dom leży. W planach mam wywalenie sterty kabli, które leżą koło telewizora i to chyba będzie wszystko co zrobię w najbliższym czasie. Aaale widziałam w lecie info o nowym wzorze Bolesławca! Zamówionym przez CIA (!!!). I mam nadzieję, że WZÓR wejdzie do stałej oferty, bo CHCĘ talerz z takim wzorem. Czujecie klimat, jak można podać CZIPSY?? Albo pop-corn? :)) Albo nawet karpia w galarecie?
I odebrałam dziś garncarskie dzieła dzieciaków. I niech one będą DLA DOMU na lato! Miseczki, figurki i korale. Są małe żółte kurczaczki, które użyjemy na Wielkanoc, błyszczący jeżyk Mieszka i wiosenne biedrony dziewczyn.

