- Zważyło mi się trzy i pół. Może być?
- Tak. Ale pani te węgierki po złotówce miała?
- No miałam.
A dziś były po dwa zeta 😉 Ale wzięłam te śliwki i tak. Chcą robić dalej dżemy to róbmy. Dużego wyboru na rynku nie było tak rano… Bo zanim dotarliśmy do domu pojechaliśmy do Bałtowa!
Ostatni raz byliśmy TAM SZEŚĆ LAT temu! (tu) Mieszko miał niewiele ponad rok, a cały obiekt był nieporównywalnie skromniejszy niż teraz. TERAZ te okoliczne atrakcje wychodzą nam na jakieś trzy dni szaleństwa. Dziś przeszliśmy tylko starym szlakiem (wzięłam pakiety na mini-trasę), czyli park, oceanarium i muzeum. Kupiliśmy też pojedynczy przejazd rollercoasterem i dużą kolejką łańcuchową. Bilety pakietowe są super, dostaje się takie opaski jak all inclusive i możesz z nimi się przemieszczać. Są liczne i zacienione miejsca parkingowe (bezpłatne!). Lilka chciała też przejazd busem przez zwierzyniec, ale bilety były dostępne na jakąś bardzo późną godzinę. Doszedł też sklepik z pamiątkami. Tematycznymi i naprawdę udanymi. Było tak super intensywnie, że rozważamy tam jeszcze jedną wycieczkę w tym roku! 🙂











W prehistorycznym oceanarium był ultrafiolet i odkryliśmy, że warkoczyki dziewczyn się świecą!

Wjazd na rollercoaster. Panny same, ja w wagoniku z Mieszkiem. Oboje byliśmy przerażeni na maxa 🙂 Ja ochrypłam, on ogłuchł…


Część z parkiem rozrywki. Kolejnym razem weźmiemy pakiet rozrywki i wejście na Sabatówkę!



No i wszystkie elementy, które wydawały mi się niedoróbkami stały się doskonale wykończone. Dźwięki i muzyka w parku płyną przez specjalne głośniki udające kamienie (!!!), sklepik jest doskonały, a w stawach z atrapami dinozaurów pływają gigantyczne ryby! (karmiliśmy 🙂



<><>
Chwilę po wyjeździe z obiektu zatrzymała nas policja… To samo przewinienie co zawsze. Jak sprawdzili mnie w kompie to wyszło, że wszystkie 4 mandaty jakie dostałam (ostatni w 2015), a które mają w systemie miały dokładnie takie same okoliczności. O 20 km za dużo w obszarze oznaczonym białą tablicą (ale jeszcze przed granicą miasta). LECZ jak zobaczyli te bransoletki z parku to skończyło się na upomnieniu. Dostałam też naklejkę, że wspieram strajk policjantów do naklejenia. I nakleiłam 🙂 W sumie to jako opłata za niewlepiony mandat to niewielka kara 🙂
