Lubisz mnie, bo jestem niekonwencjonalna

– Ostre Przedmioty, wspaniałe!

Niesamowite ją rozwijają się ostatnio postacie kobiece w filmach. ROLE. Są pełne, złożone i niezwykłe. Nawet czuję się tak trochę nie fair wobec męskich bohaterów, że są tacy jednorodni. W mieście chrząszcza jeden pisarz powiedział, że czytelnik lubi bohaterów przewidywalnych. Tak powstają całe serie, bo wiemy czego się spodziewać. Ale to co się dzieje z kobiecymi postaciami to jakiś przełom. TEGO LATA mamy wysyp nowych postaci. Amy Adams z Ostrych Przedmiotów, Młoda Donna w Mamma Mia 2 (jak nie byliście jeszcze na tym w kinie to KONIECZNIE!!!) czy nawet Zula z Zimnej Wojny po prostu zgniatają.

Ostre Przedmioty (kolejny odcinek) włączyłam sobie wczoraj wieczorem. Odpaliłam 3 pralki, miałam kupkę do prasowania, którą rozwiesiłam jeszcze przed wyjazdem, a musiałam zaczekać aż dzieciaki mocno zasną, bo chciałam podrzucić coś Lilce pod poduszkę (nad morzem zgubiła mlecznego kła). Btw. Łucja mi zeszła tak w środku nocy na dół i TEN odcinek obejrzałyśmy razem. Też jest poruszona.

<><>

Wrzucę Wam jeszcze jeden mały set zdjęć. Wracaliśmy przez Malbork. Ja zresztą chyba tam nigdy nie byłam :/ Bardzo, bardzo fajnie. Jestem zachwycona organizacją obiektu, przyjeżdża tam baardzo dużo ludzi (to jednak największy gotycki zamek w Europie) i wszystko przebiega bez zgrzytów. W cenie biletu jest albo audio przewodnik, albo „żywy” przewodnik, tym niemniej jednak my przemieszczaliśmy się samodzielnie. Dzieci najbardziej lubią bieganie i odkrywanie zakamarków + kawałek mojej fragmentarycznej wiedzy, lub tego co słyszy akurat jakaś zorganizowana przechodząca obok grupa i wydaje mi się, że wystarczy! 🙂

Wyżej zamkowy ogródek, niżej wielki kominek. Dzieci udają płomienie 😉