z listy na 2018 cd

Dziś byłam z Lilką i Mieszkiem u ortopedy. Lilka jest pod opieką poradni od kilku lat i podobnie jak Łucję sprawdzają ją i monitorują. Gdyby lekkie skrzywienie, które ma, się zaostrzyło, wyląduje w sanatorium jak starsza siostra. Dziś miała zrobiony rentgen pod okiem dużej ekipy młodych stażystów (ona uwielbia takie zamieszanie wokół siebie 😉 i mamy skierowanie na rehabilitację. Bardzo skromną i podobno w okolicy mamy taką właśnie możliwość. Mieszko natomiast na bilansie został uznany za lekko wygiętego, więc i jego do tej poradni wrzuciłam. Dok uznała, że u niego wszystko jest w normie, choć jego urok ją oszołomił 🙂 Oboje do kontroli za rok.

Zaraz gnamy do Łucji, a jutro Lilka ma klasowy wyjazd na łyżwy. Lodowisko ma być czynne do końca lutego, czyli pewnie będą to ostatnie łyżwy w tym sezonie.

<><>

Czytam wieczorami to co sobie kupiłam… Pierwsza część chyba była lepsza, bo ta druga jest w mniejszym stopniu o kobiecie, a w większym o związkach. I w jednym rozdziale pisze, że związki, które mają w sobie założoną „czasowość” często są lepsze, bo nikt tu nie zwalnia i nie zaniedbuje. I tak, chyba tak jest 🙂