Takie jest życie, Ben, możemy tylko stawiać kolejne kroki.

– Ripper Street, Anglia w okresie psychozy Kuby Rozpruwacza, miejsce akcji: posterunek i ulice Londynu. Dwa pierwsze sezony przeleciały szybko, zaraz zaczynam trzeci! Dobre!

Dobiega końca pierwszy tydzień Łucji w sanatorium. Weekend spędzi z tatą, a od poniedziałku będą już tylko trzy tygodnie. Mija jej to szybko, nie było stresu podobnego do tego z ubiegłego roku, ma znajome z poprzedniego turnusu i już doszły nowe. Wczoraj jak u niej byłam, to nie miała dla nas czasu, bo mieli BAL! Biegali po korytarzach w maskach i perukach i nawoływali, że zaraz się zaczyna! Potem przysłała mi esa, że leci Sławomir, czyli największy hit i żenada tegorocznego karnawału 🙂 Btw. cieszy mnie, że Łucja też go nie trawi, a jeszcze bardziej, że chociaż ominęła ją dyskoteka w jej szkole, to TAM miała. Prawdziwe sanatorium.

A byłam u niej, żeby dowieźć ogórkową (w tym roku z jedzeniem jakby lepiej) i staniki. Panna do mnie zadzwoniła, że ubiegłoroczne są za MAŁE i potrzebuje nowych. Byłam więc w outlecie, kupiłam jej trzy, a dwa SOBIE 🙂 Dziś muszę jeszcze podejść do szkoły zanieść JEJ projekt na przyrodę. Panna go przygotowała tydzień temu, Lilka miała go zanieść w jej imieniu we wtorek, ale zapomniała. I przyznała się do tego wczoraj. Więc zaniosę ja i poproszę by chociaż jej nie ma, ocenić tę pracę, bo to dla niej ważne 🙂 Taką będę matka roku!

<<>>

  • A gdybyś miała być wróżką to co byś chciała robić?
  • Jaką wróżką, Lilciu? W jakim sensie?
  • Chciałabyś móc rozmawiać ze zwierzętami, panować nad wodą albo powietrzem. Albo roślinami. Mogłabyś też naprawiać przedmioty.
  • Hmmm… To naprawiania by się przydało… Ale chyba najbardziej chciałabym panować nad roślinami. Zrobiłabym piękny ogród. I każdemu mogłabym taki piękny ogród zrobić. I moglibyśmy hodować różne warzywa i owoce… A Ty?
  • A ja bym chciała panować na wiatrem.