2017

W XVII wieku turecki konsul rezydujący w Polsce napisał do swoich zwierzchników: „To co się dzieje z Lachami w Karnawale przypomina opętanie. Umiar przychodzi dopiero GDY posypią sobie głowy popiołem.” 😀 Bo może i Karnawał wynaleziono w Wenecji, ale tak jak w Polsce nie bawił się nikt w Europie! 🙂

Długi mamy karnawał w tym roku. Zaczyna się na Trzech Króli i trwa do samego końca lutego. Czyli obejmie  i Walentynki i ferie 🙂

Bardzo trudno znaleźć jakieś atrakcje w okresie przedsylwestrowym (dla osób w każdym wieku). Chłodno, nieprzyjemnie, w standardzie wpada jedna wyprawa do kina i jedna na lodowisko. Do sklepów nikt normalny się nie zbliża, a po świątecznym przejedzeniu wyjścia do knajp wcale nie kuszą.

My jak rok temu załapaliśmy na świąteczną zajęciówkę w pewnym muzeum. Rok temu dzieciaki uczyły się jakich kolorów używać do malowania zimy, dwa lata temu o tym jak to naprawdę było z Bożym Narodzeniem, a co dołożyli malarze i kronikarze przez tysiąclecia. Trzy lata temu nie pamiętam o czym było 🙂

Dziś było o Karnawale. O tym za kogo się przebierano, za kogo nie wolno było się przebierać (nie wolno było za zakonników, a mężczyźni nie mogli być kobietami) i jak się bawiono. Na koniec dzieciaki zrobiły maski. Ruszamy w TYM nowym rokiem!

><<>><

POSTANOWIENIA NA 2017!

Ważnym punktem jest komunia Liliany pod koniec maja. To będzie spore zamieszanie. Na wiosnę chcę wziąć udział w dwóch biegach (w kwietniu i w maju). I dalej chcę biegać. Chciałabym chodzić na siłownię i utrzymać program – 3 wejścia na siłownię tygodniowo, plus biegowy trening raz w tygodniu. Chciałabym żeby udały mi się te plany remontowe, o których pisałam kilka dni temu. Tradycyjnie marzy mi się wiosenne szkolenie kulinarne. Przetrwać wakacje i długie weekendy. I to właściwie najważniejsze. Nie planuję rewolucji, ale zależy mi na utrzymaniu tego co wypracowałam w 2016. Jeśli mi się to uda to będzie super! 😀