- Mamo, jak drzwi od mojego pokoju są zamknięte, to nie możesz tam wchodzić – rzucił młody przed przedszkolem.
- A, żeby pościelić Twoje łóżko?
- To możesz. Ale tylko po to. Nie możesz ruszyć żadnego z z klocków.
- A podnieść roletę?
- To możesz zrobić jak ja jeszcze jestem w domu.
- Ok.
- Sprawdźmy czy zrozumiałaś. POWTÓRZ.
Stworzyłam potwora 🙂
<><>
Pojechałam dziś załatwić sprawę jednego mojego zaległego mandatu. To dość skomplikowane, bo gdy go zarobiłam nie jechałam swoim autem, więc mandat był odesłany, itd, itd i w dużym uproszczeniu sprawa była rozgrzebana od września. A po 90 dniach mandat staje się wykroczeniem. Nie ważne. Wydział, gdzie to miałam załatwić być dość odległy i razem z czasem spędzonym na miejscu zajęło mi to pół dnia. Ale też nie o tym. Śledczy, z którym to załatwiałam okazał się być takim postawnym i wyżyłowanym 50-latkiem (przypominał mi basenowego trenera dzieciaków), ale gość był maksymalnie kamiennie-posępny (niczym Ritch). Ugrać nic nie ugrałam, mandat muszę opłacić, ale chciałam go tak rozluźnić. I udało się 🙂 Na koniec powiedział: Nie mówię do widzenia, bo lepiej żeby Pani już do nas nigdy nie musiała przyjeżdżać. Więc odpowiedziałam: W takim razie… Miłego dnia! 🙂 I gość się wtedy uśmiechnął. 🙂 I to było niezłe, bo chyba sam nie wiedział CO to się stało z jego twarzą. 😀
