Styczeń dla domu

Wiem, było biurko dla Mieszka od dziadków, ale planowałam, że styczeń rozpocznę z nowym AGD… I jest żelazko! Zupełnie inne niż miało być, upatrzyłam sobie jakiegoś ekonomicznego grundiga, który ma dużą moc i jest dość tani, ale w supermarkecie obok kusili promocjami. I na wielkim plakacie przed wejściem było żelazko. Zrobiłam zdjęcie komórką i w domu sprawdziłam, czy rzeczywiście taka okazja… I okazało się, że TAK. Sprawdzone przez ceneo w najtańszym sklepie było 2x droższe. Więc podjechałam i jest! 🙂

No i drugi dzień spędziłam krążąc po tapicerach (komplet wypoczynkowy na dole). Na razie nie zachwyca mnie to co proponują, ale jeszcze jeden punkt mam na mapie i wtedy podejmę decyzję, co dalej z tym tematem.

<><>

Btw. ten sernik jest świetny! Zrobiłam nie na czekoladzie, a na klasycznym kruchym i użyłam mniej jajek, bo nie lubię jajek w ciastach, ale jest pyszny 🙂