– Young Pope
Czytałam ostatnio o rytuałach… Że są ważne i sprawiają, że wszystko ma większy sens. Zależni od rytuałów są sportowcy. Wymyślają sobie, że ile razy muszą odbić przed meczem piłeczkę do tenisa, albo jak założyć skarpetki. Co więcej zrobiono badanie, które wykazało, że jeżeli każesz komuś coś zjeść w inny sposób niż zwykle to będzie mu mniej smakować. Bo przecież każdy ma swój własny patent na jedzenie delicji i ptasiego mleczka 😉
Czwartkowym rytuałem jest specjalny trening na siłowni 🙂 Najlepsze, że zawsze dołączy się do nas jakiś facet, który nie daje rady… Dziś taki duży gość w połowie ćwiczeń położył się na podłodze i zapytał:
- Wy tak dziewczyny codziennie sobie robicie?
A instruktorka mu odpowiedziała:
- Nie, tylko w czwartki. Mówiłam, żebyś przyszedł to nie będziesz żałował.
A on spojrzał na nas i powiedział:
- Szacun, że dajecie radę. Poważnie szacun 🙂
<><>
Listonosz w końcu przywiózł noworoczne cyfry. Późno, za 2 tygodnie będziemy wrzucać Walentynkowy wianek, ale na na te dwa tygodnie stycznia powiesiłam! 🙂 Przynajmniej nam się utrwali, że jest 2017. Nie jest idealne takie mocowanie na taśmę, ale akurat dwustronna mi skończyła

