W wirze świętowania ;)

Przed chwilą skończyliśmy składać prezent Mieszka… Nie chciał zaczekać do rana, emocje były duże, ale CO takiego zdradzę Wam JUTRO 😉 Tymczasem TORT NR 1 był z Minionkami. Zamieszanie wynikło wokół świeczek, bo jak rano zajrzałam do moich zapasów świeczkowych to okazało się, że zostały mi wyłącznie świeczki w formie butelek szampana i piracki miecz. Akurat równo SZEŚĆ sztuk razem. Na pikerach z papugami Lilka zrobiła chorągiewki i znalazły się też fontanny ze sztucznymi ogniami.