Bo ma. Mój słodki królewicz 🙂 Tu macie przypominacz jak przyszedł na świat 🙂
I jaki jest? Jest wspaniały. Zasypuje mnie morzem komplementów i przy tornadzie jakie tworzą jego siostry (czasem) jest oceanem spokoju. Kocha klocki i takie właśnie dostał ode mnie na urodziny. Pojechaliśmy do specjalnego sklepu, gdzie jest z czego wybierać i mógł sobie któreś wybrać. Wybrał zestaw dedykowany ośmiolatkom (Nexoknigts) i sam zbudował. Do przedszkola wziął ciasteczka z cukierni (nie wyrobiłam się z pieczeniem, chociaż urodziny w przedszkolu to zawsze popisy mamusiek) i odśpiewano mu sto lat. Koledzy życzyli mu wszystkiego najlepszego i b był DOBRYM piłkarzem 🙂 Tura kolejna jutro, a jeszcze kolejna w niedzielę! 🙂

