2015 dla domu

Brat mi zabrał dzieciaki do kina (Dobry Dinozaur) rozpoczynam więc coroczny okres podsumowań. W 2015, w sekcji dla domu, wydarzyły się dwie duże rzeczy. Było malowanie dołu i klatki schodowej, tak że cały dom stał się dużo jaśniejszy. I był zrobiony pół remont w pokoju Mieszka, czyli połowa ścian została pomalowana i zmieniona została fototapeta (to było planowe od co najmniej dwóch lat). Pokój Mieszka zarobił również nowy dywan i można powiedzieć, że jest skończony.

W związku z malowaniem wymienione zostały zasłony w dużym pokoju i rolety w kuchni. Poprawiono wejście do domu, które w okresie zimowym będzie bronione przez jelenia 😉 Z zaległych spraw pokonałam w końcu stylizację kuchennego stołu i powiesiłam ramki z obrazkami, które stały oparte o ścianę chyba rok. Uszyłam też jedną narzutę do leżenia na trawie (w tym roku bez nowych obrusów). Dzieciaki na Walentynki dostały po nowym komplecie pościeli. Doszły dwa leżaki wygrane w konkursie Łomżingu. Warto dodać, że rozpoczęliśmy w tym roku regularne tworzenie wianków i od marca na naszych drzwiach CAŁY CZAS coś wisiało.

 

Nie rozsypała się pralka, choć zanosi się na to od dawna, szwankowało natomiast małe AGD. Rozwaliłam żelazko, krajalnicę do chleba i telefon stacjonarny. Zdechł telewizor i popękała mi komórka. Wszystkie te rzeczy są wymienione na nowe (telewizor zasponsorowała Łucja z pieniędzy komunijnych, komórkę dostałam od brata, a krajalnicę przyniósł Mikołaj, czyli Lutka). Coś fiksuje dekoder od kablówki, który sam się wyłącza po KAŻDEJ godzinie kiedy jest uruchomiony (zajmę się tym w nowym roku, dzwoniłam już do operatora, wiem gdzie podjechać i jak wymienić). Był problem z anteną, było kombinowanie z przepinaniem, zlikwidowałam talerz i jestem teraz przepięta pod antenę sąsiada (wymieniłam mu za to konwerter na większy).

Ogólnie, szczególnie w porównaniu do ubiegłego roku, dochodziło mało. Talerzyki deserowe kupione w sklepie przyfabrycznym,  półmiski, maselniczka i narzuta na łóżko. Coś za coś. Budżet ten sam co był, ale doszedł karnet na siłownię, raz w tygodniu jest taniec i staram się by raz w miesiącu doszedł mi jakiś nowy ciuch. I tak już będzie. Te wydatki są dla mnie ważne i będę ich pilnować.

2016?

Nie mam pomysłu co JESZCZE chciałabym w domu zrobić. Korci mnie wymiana lampy w dużym pokoju i zmiana górnej łazienki (ale to drugie może być za dwa lata). W fatalnym stanie są meble wypoczynkowe na dole. Kanapa i fotel. Przykryte na stałe narzutami, ale nawet jeśli dojdą nowe, to ze względu na psa narzuty zostaną. Marzy mi się rewolucja w ogródku.  Trampolinę i zabawki ogrodowe zlikwidowałam na jesieni za pomocą olx-a. A na ich miejsce? Meble z palet i wielkie poduchy do siedzenia? Może…