Dzień po

Internet przez te kilka dni to chodził mi jak ślimak. Nie wiem, czy to jakaś awaria, czy wszyscy masowo łączyli się skypa-ami z rodziną na całym świecie (i się zapchało), ale dziś już działa normalnie. Sprzątam. Kidsy pojechały, a ja chcę sprzątnąć wstążkę po adwentowych, która była brokatowa i się z niej nieźle kruszyło, ogarnąć auto i posegregować zabawki. Doszło ich sporo i wszystkie są równolegle używane. Gdzieś tam ruszyły wyprzedaże, ale nawet 90% zniżek nie przekona mnie, że powinnam w nich wziąć udział 🙂

Skrzynkę i walla zawaliły mi obrazki o przejedzeniu i kotach demolujących choinki 🙂 Niektóre są przezabawne i kilka macie up. Nasza choinka ma się dobrze, lecz zanim ruszę z planami na dziś wkleję Wam dwie gry. Obie są super. „Wodny Świat” poleciała mi znajoma, jak siedziałyśmy w GOK-u i czekałyśmy na koniec zajęć, więc od razu esemesowo ubrałam w nią jednego z mikołajów. To jest cała seria gier i będziemy polować na kolejne. To gra samochodowa i takie nam się przydają! Jak w nią grać trudno opisać (z grubsza chodzi o ułożenie wodnych zwierząt w konkretnej proporcji), ale to gra logiczna i jak panny złapały o co w niej chodzi to właściwie ją sobie wyrywały. Druga to większa niespodzianka. „Mały Książę„, który początkowo przytłoczył mnie zasadami, a okazał się prostą grą matematyczną. I też jak wieczorem przed kąpielą panny ją rozłożyły to przez dwie godziny nie szło ich od niej oderwać.