Zaczęłam z dzieciakami zbierać się na basen i przypomniało mi się, że nogi mam nieogolone. Rzuciłam: Idę na górę zrobić porządek z nogami, wytłumaczyłam zainteresowanej nagle Lilianie, że TAK, pochodzimy owszem od małp, ale mężczyźni (a konkretnie trener dziewczyn) niekoniecznie lubią o tym pamiętać. Poszłam, zrobiłam jedną nogę, usłyszałam wycie, nie uległam presji i zajęłam się drugą, gdy do łazienki wlazła Łucja…
- Wbiłam sobie igłę w pupę!
- Ojej. Wyjęłaś?
- Tak. I strasznie boli. Pokażę Ci. Jest krew?
- Nie ma.
- Kłamiesz.
- No dobra, jest czerwona kropka. Nakleimy plasterek.
- Masz wodoodporny?
- Pewno.
<>><<>
W adwentowym miały panny kolejne taśmy klejące. Pamiętam, że wahałam się czy te taśmy to się będą przydawać bo sporo ich pannom władowałam, ale to bardzo fajna i przydatna rzecz. Ozdabiają tym jakieś swoje mini liściki i laurki, a w sobotę jak szliśmy na ten maraton imprezowy użyliśmy ich zawieszki na prezent i ozdobienia torebki. Wkleję Wam fotę, którą wtedy zrobiłam.

