13 grudnia przeleciał około-świątecznie. Były koleżanki Lilki, była koleżanka z osiedla i zrobiliśmy całą masą cudnych rzeczy. Aaale najpierw powstał chaos 😉

Zacznę od kartek, lecz zanim pokażę Wam jakie piękne w tym roku powstały zoom na jeden produkt. Gumki do stempli. To takie gumowe kwadraciki z których wycina się wzór. Umyśliłam sobie choinkę i poprosiłam Łucję by ją mi narysowała, po czym jej wzór poprawiłam. Ale jak zaczęłam ciąć to dostrzegłam, że JEJ wzór jest lepszy. Prawdziwszy, oryginalniejszy i ciekawszy. Więc wycięłam JEJ wzór. I stemple są super. Widzę masę zastosowań takich jak wycinanie jajka wielkanocnego, baloników albo daty (2016). I jeszcze jedno ważne info. Tegoroczne kartki robiła ŁUCJA. Zgromadzone towarzystwo pochłonięte było własnymi kartkami, jedzeniem ozdobionych chwilę wcześniej pierniczków (przyniosła je koleżanka Lilki) i robieniem bombek.




I to już gotowe kartki. Tegoroczne życzenia to wiersze poetów i tekściarzy na temat Bożego Narodzenia.




A to są te „interwały”, czyli bombki i pierniczki.


Następnie zabraliśmy się za szycie. Dziewczyny szyją. Mają zajęcia z plastyki na świetlicy i uszyły sowy, do których zresztą dorobiliśmy dziś zawieszki! Na choince zawisną razem z polarowymi serduszkami. Btw. Widzicie jakie mam świąteczne skarpetki? 🙂



A potem dwie najstarsze dziewczyny, czyli Łucja wraz z sąsiadką wymyśliły, że uszyją sobie poduszki… I uszyły! Wypełnione są styropianowym granulatem i do poduszek będziemy wracać!



