Jak Ci całą noc śni się ten koleś z reklamy, który mówi: Brawo Ty, a ja mu odpowiadam: Brawo ja i mówię: Brawo Ty i tak w kółko? 🙂 Swoją drogą prawdziłam go na wiki i on jest o rok starszy od mojego prawa jazdy. Dziwne to 🙂
Nurzamy się w szkolno-przedszkolnych przygotowaniach do świąt. W sklepie przy cekinach spotykam inne matki, które dokupują akcesoria do robienia ozdób świątecznych i stosujemy „układy barterowe” : Ja podjadę kupić klej, a Ty poszukaj sznurka w budowlanym 🙂
Wczoraj spotykaliśmy się z grupą Mieszka (kolaż fot odkomórkowych), a dziś z klasą Łucji. U Mieszka robiliśmy bardzo fajne eko-bombki:
- ze styropianowych gwiazdek (tacki spożywcze) posypanych cekinami,
- z plastikowych butelek przeciętych przy końcówce i wypchanych różnokolorową bibułą.
Były też łańcuch ze słomek i dzwoneczki z wytłoczek po jajkach.
U Łucji robiliśmy osłonki na doniczki obwiązane sznurkiem i lampiony ze słoików. Btw. zawsze czułam się awangardą z moim pistoletem do klejenia na gorąco, a tym razem NIELICZNI rodzice NIE przynieśli własnego.

Up przedszkole i Mieszko trzymający swoją rolę do Jasełek, a niżej już szkoła i zaaferowana Łucja smarująca guziki klejem.


Mieszko z odblaskiem up i snująca się Lilka


Zrobione ozdoby (dwie z naszych trzech pośrodku: niebieski i ten wiórkowy po lewej) będą sprzedawane na szkolnym kiermaszu w przyszłym tygodniu. Oczywiście dochód będzie przeznaczony na jakieś tam szkolne potrzeby. Na dolnym pan M. rąbie ciasteczka 🙂


