Oglądałem całe sezony seriali ciągiem jeszcze zanim zaczęto to nazywać jesienną depresją

– z fb, nie moje

Stałam przy zmywaku i smętnie gapiłam się za okno. Opłukiwałam talerz za talerzem, gdy za oknem siadła sroka… I od razu poprawił mi się humor!

Miałam w ogólniaku koleżankę. Monikę eM. Zawsze jak widziała sroki powtarzała: Jak widzisz jedną to na pieniądze, a jak dwie to szczęście w miłości. Trzecie to nie jest najlepiej, ale cztery to znowu dobrze. Więc jedna zerkająca bokiem sroka to zdecydowanie dobry znak!

<><>

Przygotowałam dziś kalendarze dla dziadków. Zamówienie będę składać w przyszłym tygodniu, ale przekopanie się przez zdjęcia z całego roku i wybranie które dla kogo na jaki miesiąc chwilę mi zajęło. Tradycyjnie najlepsze są te z lata 😉 i z jesieni. Wiosną właściwie zdjęć nie robiłam. A takie będą okładki!