
Wczesna i mało mokra wiosna, licha zima i pewnie jeszcze niezbyt suchy czerwiec to warunki idealne dla… WĘŻY… Pełno ich w całej Polsce, pełno ich i na Podkarpaciu. Tutaj namnożyło się głównie gniewoszy, zwanych inaczej miedziankami. To takie węże nie za duże (ok 70 cm), w kolorze czekolady mlecznej i bardzo błyszczące. Samice są z zygzakiem, ale spotykamy głównie samce. Są niegroźne, a na dodatek pod bardzo wysoką ochroną. Lecz jest ich w tym roku dużo. Spotyka się je na ścieżkach rowerowych, wylegują się na tarasie i pod schodami… Zweryfikowały moje podejście spacerowe 😉 Do tej pory spacer z psem to była okazja do nadgonienia społecznych zaległości: wystukania zaległych smsów, przejrzenia fejsa czy tweetów. No a teraz patrzę pod nogi! :DD
<><>
Dziś był basen MOSiR-u. Nie wiem jak ludzie wypoczywający z dziećmi dają radę czytać książki. Ja od początku wakacji jeżdżę z jedną GAZETĄ w torebce i nie wiem kiedy ją przeczytam (no dobra, to taki magazyn literacki, ale wszystko jedno 😉





