Znalazłam mój zamiennik piwa!

Dziadki podały do obiadu cydr. Pycha! O dziwo, choć nie przepadam za %-ami to mocniejszy podszedł mi bardziej. Aromatyczniejszy i te 7 % wyczuwalne jak w szampanie. Cydr to inaczej jabłecznik. Musujący, orzeźwiający i kwaskowaty. Bingo! 😀

<>

Diabla coś boli kręgosłup. Pyta: 

  • Justku, wymasujesz mnie dziś?

Podsłuchująca Lilka się włącza:

  • Ja to zrobię lepiej! 🙂