Lilka jest typem lubiącym określać rzeczy na CZARNO 😉 Tak więc więc NIE namalowała w przedszkolu „Najpiękniejszego Dnia Wakacji”, bo „wszystkie dni były beznadziejne„, a zapytana wczoraj po powrocie:
- Jak Ci się Lilu podobało nad morzem?
Bo przecież widać na zdjęciach, że SIĘ podobało, wyznała:
- Myślałam, że będzie źle… Ale było jeszcze gorzej :)))
Za to Łucja nas wsypała w szkole. W piątek zapowiedziałam, że jej nie będzie, bo ma kontrolę u lekarza (jawiło mi się to wiarygodnie). A dziś pani zapytała ją, gdzie była, a ona odpowiedziała:
- Na wakacjach :)))
