Zabawna wczoraj wyszła sytuacja… Diabli ma zamorskiego brata Francza (no dobra, od niedawna jest znowu nie tak znowuż zamorski, ale cały czas zagraniczny). I ten brat po polsku mówi słabo, choć stara się… I rozmawiał przez telefon z siostrą Diabla. I pyta:
- A co tam u Łukasza? Jak tam jego dzieci? Jak się ten mały nazywa? Kościuszko?
:)) Czyli coś tam mu z historii Polski dzwoni, ale nie do końca z tej epoki :))
<><>
Pokochałyśmy tego lata z dziewczynami paski do paznokci. Takie o… I co malujemy to na pasiaście!

