A w herbie ma gwiazdę i półksiężyc

Z czym Wam się kojarzy Tarnobrzeg? Mi z siarką. Wydobywaną odkrywkowo, w sposób inwazyjny dla środowiska. Wiatr roznosił siarkowy pył po całym województwie tworząc żółte kożuchy na kałużach. Lecz od 14 lat nie ma już mocarnego Siarkopolu, a doły powstałe po wydobywaniu siarki (jak ten niżej) zalała woda tworząc siedliska dla kaczek i łabędzi. Ja pamiętam jak było, a tym co przyszli po mnie historię przypomina np pomnik łupka siarki przy wjeździe do miasta (up).

Dziś miasto stara się promować inaczej i na pewno fajnie by było gdyby się im udało. W końcu mówiąc „Śląsk” nikt już nie myśli o górnikach, a o zamkach, spa, ścieżkach górskich czy ośrodkach akademickich. 

Włodarze organizują imprezy cykliczne, rozstawiają fontanny po mieście i stworzyli zalew. Wielki prawie jak Solina.

Dziś były obchody św. Dominika. Bardzo bym chciała kiedyś na Dominika dotrzeć do Gdańska (i zresztą duża na to szansa, bo tam sobie obchody na 3 tygodnie rozciągnęli ;)ale rano na Jarmark Dominikański podjechaliśmy bliżej, bo do Tarnobrzega.

Niżej Mieszko Wam pozuje z szydełkowym lewkiem, którego sobie właśnie wybrał 🙂 Tępię na tych jarmarko- festynach kupowanie masowo-jednorazowych zabawek. Łucja co prawda wybrała sobie dmuchanego kotka (to coś w kolorze blue obok), lecz później tego żałowała (bo w puli każdy ma jedną rzecz ;). Niepotrzebnie zresztą, bo kotek przydał się chwilę później nad wodą. 

No i zalew Machowski, nazywany również Jeziorem Machowskim, utworzony w niecce po kopalni. Tuż obok Wisły, ale od niej niezależny. Wypełniony jej wodą w okresie kiedy posiadała 1-szą grupę czystości (czyli pewnie wczesną wiosną). Zalew wielki, z mariną i jachtami. Dłuuuga piaszczysta plaża i łagodne zejście do wody (idzie się i idzie i cały czas płytko). Woda jest ciepła, czysta i przejrzysta. I sięga aż po horyzont niemalże. Taki trochę zgrzyt estetyczny to betonowe zwieńczenie plaży, no ale tak samo jest nad Soliną i Łucza wykorzystała to do wspinaczki 🙂 Duuuży minus za całkowity brak drzew i cienia, ale małe drzewka już zasadzone! 🙂

Widzicie ten błyszczący eliptyczny kształt nad głową Łucji? To właśnie kotek 😉

Dialog dobrej-do-podsłuchiwania-pary na kocu obok. On opowiada jak by to było gdyby miał jakąś deskę:

  • Biegł bym sobie po plaży jak PAMELKA ze Słonecznego Patrolu.
  • Tak. Tylko, że Tobie nie cycki, a brzuch by się trząsł.

:)))