Za czasów wielkiego zaciskania pasa, kiedy nie wiadomo było co przyniesie jutro, wymieniliśmy perlatory na kranach i założyliśmy zegarki czasowe na kontakty. Tak by i piecyki i terma włączała się wyłącznie w II strefie (no dobra, terma grzeje też trochę w I-szej). Wszystko w domu jest elektryczne, więc co przychodził rachunek z elektrowni to waliło mocno… A przychodzi 2x w roku: w grudniu i w lipcu z zestawieniem i prognozami na kolejne półrocze.
W grudniu zmiany nie zauważyliśmy. No, ale przez miesiąc trudno było tego oczekiwać. Za to dziś przyszedł rachunek za kolejne półrocze…I ?? Pomimo długiej zimy mamy nadpłatę na dwa miesiące do przodu 🙂 Ot, taki niewielki wynalazek, a humor mamy cały dzień przedni 😀
<><>
Króliki ewoluują 😉 Powstały pacynki i a i pozostałe stado ojadło się kwiatów i się rozpleniło…


