Strasznie mi się te shoty z góry podobają, więc sporo ich będzie tego lata. Dziś owocarnia. Maliny, czereśnie, jagody i truskawki (nareszcie są dobre!)




Przyjechał do nas tatin. Łapie biegającą gołą Lilkę (ucieczka przed kąpielą) i woła:
- Oooo!!! Mam tego mojego hamburgera!
- Łucja ma hamburgera! Ja mam muszelkę! 🙂
