Dobre oblicze pracoholizmu

Jak zapewne się domyślacie, skoro nas na dwa tygodnie przyjęła, Lutka ma się dobrze. Dużo śpi i straszenie schudła, ma niedobór witaminy D3, ale jest okej. Wyniki histopatologii choć przyszły z lekkim opóźnieniem są dobre i lekarz twierdzi, że nie jest konieczne dodatkowe leczenie. Baa, babcia nawet już wróciła do pracy. Zwolnienie miała do końca czerwca i od poniedziałku już pracuje. Trochę mnie nawet tym rozeźliła- qrcze, przecież ona jest 50-rocznik i powinna spokojnie osiąść na emeryturze i pomóc córce z wnukami. A ona potrzebuje świat ratować :/ Lecz jak poszła w poniedziałek do roboty to rozpromieniała. Nałożyła te swoje pracowe ciuszki, pomalowała się i od razu nabrała wigoru. Ten bieg i stres to jednak jej żywioł 🙂

<><>

Łucja obserwuje Mieszka przy sikaniu:

  • Czy wiesz mamo, że fujarka Mieszka czasem robi się większa? I taka… do przodu?
  • Zauważyłam. Chłopaki tak przy sikaniu mają:)