
Pięknie jest 🙂 To oczywiście nie koniec 😉 Teraz czekamy na meble i przerabiamy te, które są, ale etap zakrywania ścian właściwie już zamknięty.

Pewien problem pojawił się przy borderach, bo to jakiś niemodny gadżet się robi, a wyjątkowo ułatwia kładzenie tapet. Użyte zostały więc dwa różne dobrane z innych stron i innych producentów. Na dole są ptaszki (cieniutki papier jak u Mieszka, która jest za cienki do tych tapet i widać pod spodem krawędzie tapet) a na górze dużo grubsza cesarska saga. Ten górny i kolorem i strukturą wygląda lepiej, ale ponieważ zakupy dokonywałam za plecami Diabla, to trochę zabrakło mi jego wyobraźni. Bo w sumie to trzeba było brać od razu dwie rolki górnego.


I cała trójka na „tle” :)) Po kolej, bo razem nie udało mi się złapać 😉 Btw. wszystko wygląda wyjątkowo dekoracyjnie z taką ścianą. Nawet puszka farby!















