No dobra, więcej źródeł podaje, że to Miedziana, a miedź lubię, ale że ślub braliśmy śnieżną zimą, niech dla nas będzie wełniana. Tym bardziej że i dziś mroźno i śnieżnie!
Wracaliśmy dwa tygodnie temu od sąsiadów. Dzieciaki wyrwały przodem, Łucja już krzyczała spod drzwi na całe osiedle, że PIEEERWSZA! Lilka gnała do niej a i Mieszko truchtał parę metrów przed nami. A my się „kłóciliśmy”. Diabli zaczął:
- Powiem to Justyna…
- NIE. Wiem co chcesz powiedzieć, ale NIE mów!
- Powiem! Jesteś jak mój ojciec! Nikogo nie dopuszczasz do głosu!
- Bo moje informacje są ciekawsze!
- I wszystkim przerywasz!
- A Ty jeśli będziesz mnie ciągle kopać pod stołem to Ci kiedyś odwinę. Albo zapytam: Co mnie tak kopiesz?!
- Bo Ty jesteś nie do zatrzymania!
- Tak?? A Ty taki idealny??! To po co nabijałeś się z oszczędzania -iksińskich?? A jak się zgadają?? Czy oni o kimś mówili?? Hę??? Ty jesteś mega papla!
- To była luźna towarzyska gadka. SAMURAJU!
- Albo dlaczego chlapiesz o chrzcinach Mieszka??
- Bo mam już dosyć TAJEMNICZEJ Justyny! My nic nie możemy powiedzieć!
Jak widzicie kłótnia nie była poważna i właściwie to po każdym zarzucie wybuchaliśmy śmiechem. A wieczorem jak już wszyscy zasnęli pomyślałam sobie, że dotarliśmy się. Tyle lat się znamy, ale dopiero teraz ta relacja zrobiła się na tyle zażyła, że wiemy czego po sobie się spodziewać i co możemy sobie powiedzieć. Nie chcę mówić, że każdy związek przechodzi etapy i pewne rzeczy giną, lecz pojawiają się inne, bo to nieprawda. Jest wszystko co powinno być, a nawet dużo więcej.
><
Diabli ma ciocię. To taka kobieta po 60-tce, o dużym poczuciu humoru, wielkiej mądrości życiowej i ciętym języku. Świetny przykład tego, że atrakcyjność to domena mózgu a nie ciała. Na noworocznym przyjęciu u rodziców Diabla opowiadała jak mieli imprezę w pracy jej męża (zresztą młodszego o lat 10). Że weszła i tak patrzy na te dziewczyny w firmie i pyta go:
- A to kto?
- To asystentka technicznego. Mówią, że mają romans.
- A ta w czerwonej sukience?
- To kadrowego.
- A ta z szampanem?
- O tej mówią, że ja z nią sypiam.
- To nasza najlepsza 🙂
On btw. z nikim nie sypia :), ale jej reakcja jest świetną ilustracją dystansu i poczucia pewności w związku. I to jest też świetny przykład dotarcia. Tego nam, w dniu naszej kolejnej rocznicy, słodki mężu! 🙂
